metafora

Dwie połówki jabłka czy dwie kromki chleba?

Posted on Updated on

Podobno dla odczuwania satysfakcji ze związku miłosnego ma znaczenie, jakiej metafory używa się do pojmowania go. (Że inaczej – niemetaforycznie – miłości w ogóle nie da się rozumieć, nie bę przekonywał – kto nie wierzy, niech spróbuje opisać stan zakochania wprost.) Odkrycie – jakże by inaczej – amerykańskich naukowców, wskazuje na to, że lepiej pojmować związek jako wspólną podróż niż jako połączenie dwóch rozdzielonych połówek. To dobra okazja, żeby zwrócić uwagę na implikacje metafor. Gdy wykorzystujemy Sednokrąg jako pomoc w rozwiązywaniu problemów jest to jedna z kluczowych rzeczy, która może przesądzić o sukcesie lub porażce.

Sednokrąg jako narzędzie rozwiązywania problemów

Dla problemu, z którym się zmagamy, znajdujemy analogie w innych, przypadkowo wybranych dziedzinach. Gdy wskażą nam one sytuacje problemowe, których rozwiązania znamy, próbujemy przenieść te rozwiązania na grunt problemu, od którego wyszliśmy. Nie każda jednak analogia jest równie dobra. A różnią się przede wszystkim właśnie implikacjami.

Jeśli związek dwojga ludzi jest połączeniem dwóch rozdzielonych wcześniej połówek jednej całości, to kłopoty w związku mogą oznaczać właściwie tylko to, że to jednak nie są elementy tego samego kompletu. A więc poprawa sytuacji jest właściwie niemożliwa.

Różne i dalsze implikacje metafor

Często mówi się o tym, że owe połówki, to połówki przekrojonego jabłka. Ale dokładne dopasowanie może mieć miejsce i w przypadku innych krojonych przedmiotów – np. chleba: dwie osoby mogą być dwiema przystającymi do siebie kromkami. Istnieją interesujące implikacje takiego widzenia sprawy: każda kromka (poza piętkami) ma dwie inne, które do niej pasują, a zatem może problemy w związku wynikają z tego, że pojawiła się trzecia kromka, z którą któraś z zaangażowanych osób odkryła większe dopasowanie? Tę metaforę można też rozwijać dalej: może szukając idealnej, pochodzącej z tego samego cięcia, kromki oczekujemy zbyt wiele – może wystarczy prawie doskonałe dopasowanie z kromką oddaloną o dwa, trzy albo jeszcze więcej cięć? Może niedopasowanie nie wynika ze złego dobrania tej drugiej kromki, tylko z tego, że któraś jest o jakąś wielokrotność 45 stopni obrócona (co w pierwszej chwili może trudnoo dostrzec, ale da się na to coś poradzić)? I tak dalej – każda metafora daje jakieś pole do rozwijania wynikających z niej konsekwencji.

Wiele analogii = wiele rozwiązań

To nie jest tak, że jedna metafora jest lepsza, a druga gorsza. Szukając rozwiązania jakiegoś problemu dobrze jest znaleźć ich wiele, aby wszechstronnie rozumieć sprawę i mieć z czego czerpać potencjalne rozwiązania. Innymi słowy: warto zbudować Sednokrąg – krąg spraw z różnych dziedzin połączonych wspólnym sednem, czyli po prostu analogicznych. Wtedy problem widzimy z różnych perspektyw i mamy dostęp do wielu rozwiązań.

A partnerzy widzący związek jako wspólną podróż są być może po prostu dlatego bardziej usatysfakcjonowani, że mają większe poczucie decydowania o tym jak on przebiega i w którą stronę zmierza. Wewnętrzne umiejscowienie kontroli, jak mówią psycholodzy, to ważny element zadowolenia z życia.

Reklamy

Czy interpretacja to taniec, a wilk to belfer?

Posted on Updated on

Trafiłem ostatnio na książkę Bartosza Brożka „Granice interpretacji. Czy rozumienie przypomina rozmowę, widzenie czy taniec”. Było to tego samego dnia, kiedy napisałem post „Co by było, gdyby dyskusja była tańcem?”. Z jednej strony to oczywiście przypadek, ale z drugiej – zupełnie nie.

Rozumienie przez metaforę

Rzecz w tym, że każde złożone zjawisko społeczne, takie jak komunikację, dyskurs polityczny, czy stosunki międzynarodowe, rozumiemy przez odniesienie do czegoś prostszego lub lepiej znanego. Po prostu nie da się inaczej! Nie ma w tym nic dziwnego, że analizując pojęcie interpretacji autor szuka – że posłużę się terminologią z językoznawstwa kognitywnego – dobrej domeny źródłowej dla budowanej przez siebie metafory pojęciowej, bo tak naprawdę inaczej nie potrafimy niczego skomplikowanego rozumieć.

Dobra metafora zawiera to, co trzeba zrozumieć (jako domenę docelową) oraz prostsze i lepiej znane zjawisko, którego elementy składowe odpowiadają tym, które występują w owym czymś, co chcemy zrozumieć (jako domenę źródłową). Odpowiadają, to znaczy: w określonych warunkach zachowują się analogicznie. Na przykład: bajka o Czerwonym Kapturku jest świetną (bo jasną i dobrze znaną) domeną źródłową dla wielu metafor. Ale czy, kiedy mielibyśmy za jej pomocą opisać szkołę, na pewno dobre jest – pozornie oczywiste – przypisanie roli uczniów Kapturkowi, a belfrów – wilkowi? W szkole, która zmusza nauczycieli do obchodzenia się z uczniami jak ze zgniłymi jajkami, a ci ostatni praktykują zakładanie ciału pedagogicznemu kosza na śmieci na głowę, lepszą analogię i trafniejszą metaforę zbudujemy raczej przypisując te role odwrotnie.

I co z tego?

Posługiwanie się metaforą jest przebiegającym poza świadomością podstawowym i codziennym procesem umysłowym. Sednokrąg wymusza posługiwanie się nim pod kontrolą świadomości, pozwalając osiągać lepsze rezultaty w kreatywności, rozwiązywaniu problemów, zapamiętywaniu i rozumieniu.

Mówimy o egzaminach – gramy w Sednokrąg

Posted on Updated on

Wakacje to – czy tego chcemy, czy nie – czas nie tylko odpoczynku, ale i egzaminów. Miejmy nadzieję, że nikt po nich nie będzie musiał powiedzieć, że „poległ” albo że wraca „na tarczy”. Ale gdyby tak się zdarzyło, niech przynajmniej pocieszeniem dla niego będzie, że jego własny umysł właśnie zagrał minipartyjkę Sednokręgu…

Te wzięte w cudzysłowy sformułowania są bowiem metaforami, a idea gry w Sednokrąg polega na budowaniu metafor: mamy wiele spraw z różnych dziedzin i łączymy je przez odkrycie między nimi analogii (czyli tego, że elementy z jednej dziedziny odpowiadają elementom z drugiej). Dziedzinami mogą być zatem ‘wojny’ i ‘egzaminy’, a sprawami ‘przegrana w bitwie’ i ‘porażka na egzaminie’. Ludzkie umysły, nie pytając swoich właścicieli o zdanie, ujmują jedne doświadczenia w kategoriach innych i stąd mamy poczucie, że kto oblał egzamin, ten przegrał walkę.

Kiedy opisujemy różne sytuacje w ten sam sposób, budujemy z nich Sednokrąg, czyli krąg spraw o tym samym sednie. Mówimy „w gruncie rzeczy jedno i drugie jest tym samym”, a „grunt rzeczy” to właśnie owo sedno – coś, co pozwala nam pozornie różne doświadczenia rozumieć tak samo. Nasze życie umysłowe jest w dużej części sednokręgowaniem.